21 lipca 2024

Skandal i arogancja władzy podczas dzisiejszej sesji rady miejskiej w Więcborku

Dzisiejsza sesja rady miejskiej w Więcborku stała się okazją do kneblowania ust wyborcą przez Przewodniczącego rady miejskiej uczestniczącym w sesji mieszkańcom i dziennikarzom, cóż taka ta więcborska demokracja kulawa i tchórzliwa. Bo jak inaczej nazwać lęk przed zapytaniami swoich chlebodawców czyli wyborców, którym zamyka się usta jakimś komunistycznym paragrafem odbierającym głos. Taka przykrość spotkała dziś więcborskiego Lwa salonowego Pana Andrzeja Ikierta któremu przewodniczący Kujawiak zabronił wypowiedzenia się w nurtującej go sprawie dotyczącej galopującego bezrobocia, nędzy i głody za sprawą nieudolności rady miejskiej w Więcborku. Co to za demokracja kiedy społeczeństwu odbiera się głos, zdaniem redakcji takie zachowanie przypomina mroczny okres stalinowski który jak widać w Więcborku nadal trwa i ma się wyśmienicie. Jak nadchodzi czas wyborów wówczas radni żebrzą o każdy głos a jak już osiągną swój cel to odbierają własnym wyborcą prawo głosu w trakcie sesji rady miejskiej, co za ironia losu! Szanowni radni powinni się cieszyć że ktoś z mieszkańców pragnie jeszcze społecznie włączać się w pracę więcborskiego samorządu i chcę wskazywać swoje bolączki i uwagi na rzecz poprawy jakości życia w naszej gminie. Takich ludzi należy szanować a nie jak dziś zniechęcać poprzez odbieranie prawa głosu. Gmina jest własnością wszystkich mieszkańców a władza i rada miejska jest sługą społeczeństwa o czym Pan przewodniczący zwyczajnie zapomniał. To na utrzymaniu i usługach mieszkańców gminy jest władza i rada miejska a nie na odwrót. Pamiętajcie o tym zawsze szanowni urzędnicy i radni miejscy piastujący swój urząd z wyboru społecznego a nie partyjnego! Tomasz Bracka Dzisiejsza sesja rady miejskiej w Więcborku stała się okazją do kneblowania ust wyborcą przez Przewodniczącego rady miejskiej uczestniczącym w sesji mieszkańcom i dziennikarzom